Czy wiecie, że Cejrowski ma nowe odcinki swojego programu podróżniczego? Mnie oglądanie ich sprawia przyjemność - a ja nie zachwycam się wszystkim, co ktoś nagra. Raczej niewiele rzeczy z filmów/programów/seriali uważam za warte swojego czasu.

Są nowe odcinki Boso na tefałpe. Możecie obejrzeć je w internecie czy w telewizorku wgrać sobie aplikację vod tvp. Te wszystkie Peru są nowe.

I słuchajcie, jest genialny odcinek pt. Mur. Gdzie pan WC jeździ po doktorkach i tym podobnych uczelnianych przędziorkach jak po łysej kobyle.

Ja od dawna mówię, że nauka taka, jaką uprawia się dziś na polszańskich łuniwersytetach to jest g. To jest odfajkowywanie papierowych "osiągnięć" na papierze.

Raz byłam na konferencji naukowej, na którą jak zawsze zagoniono studentów w ramach zajęć, bo inaczej publika byłaby pusta... Jedna z występujących tam wspaniałych bab przez godzinę gadała o badaniach, które jej nie wyszły... O badaniach, w których okazało się, że nie ma praktycznie obiektów badawczych, tzn. zamiast tłumu miała do zbadania trzy osoby... I na tej podstawie wniosków nie mogła podać na poważnie, ale i tak ją wpuścili na mównicę i godzinę pierdzieliła, że jej nie wyszło. A temat też był tak "ważny i poważny", że w gimnazjum się na poważniejsze tematy pisało i to w obcych językach. Serio!

Jakby za taką robotę nagradzano dawno temu, to Edison spocząłby na laurach po wygłoszeniu pierdolenia do pustej sali o pierwszej nieudanej próbie z żarówką. Po siedmiu takich konferencjach dostałby tytuł profesora, 100 godzin do odpracowania w roku za kasę, o jakiej ludzie prawdziwie pracujący mogą pomarzyć...

Zagolopowałam się w emocjach.

Pan Wojtek mówi o tym samym tylko na tyle spokojnie, że tefałpe to puściło, nawet zapłaciło. Może oceniał to ktoś, kto nie zrozumiał przekazu? A może ktoś, kto właśnie zrozumiał, klepnął i za to... powinien wylecieć? Bo tak kupciać we własne, państwowe gniazdo...

Mówi o tym, że naukowcy g-no odkryli, a robią z tego doktoraty. Nic nie wiedzą. Budują teorie nie trzymające się kupy i wciskają to ludziom i instytucjom.

Pomyślcie, na czym my stoimy, jeśli tak stoi nie tylko archeologia, ale i medycyna i takie tam, co nas bezpośrednio i poważnie dotyczą?

Zobaczcie koniecznie.

P.S. Co do kup i g-wna to nie wiem, czy wiecie, że jest taki kierunek świata jak "odchód". Jedyny, który pamięta nasz Młodszy bez przypominania.